Koncert Grupy MoCarta w Filharmonii Krakowskiej
Pomimo iż plakaty zapowiadające koncert Grupy MoCarta pojawiły się w mieście dopiero na 3-4 dni przed 9 czerwca,
bilety rozeszły się jak przysłowiowe "świeże bułeczki". W niedzielę na drzwiach filharmonii wywieszono karteczkę, iż sprzedawane będą już tylko wejściówki na miejsca stojące. Taka sytuacja zdarza się w Krakowie tylko podczas koncertów światowej klasy skrzypka Nigela Kennedy'ego, który przyjeżdża do Polski co kilka
miesięcy.
Rzeczywiście, sala filharmonii wypełniona była po brzegi! Grupa MoCarta dostała owacje na stojąco i musiała aż cztery razy bisować. Po koncercie gratulacjom nie było końca. Muzycy rozdali mnóstwo autografów, a także udzielili wywiadu dla Radia Kraków "Małopolska". Treść wywiadu można przeczytać na stronie.