| II Festiwal Kabaretu w Zielonej Górze (9.12.2006) |
| |
![]() |
Grupa MoCarta na zaproszenie przyjaciół z Zielonej Góry wzięła udział w II Festiwalu Kabaretu, a konkretnie w koncercie Gwiazd w sobotę 9 grudnia 2006. Organizatorzy przeszli samych siebie jeśli chodzi o rozpieszczanie gwiazd. Kwiaty w pokojach, słodycze i owoce to jeszcze nic! Każdy z muzyków miał w swoim pokoju specjalnie przygotowane dla siebie prezenty - coś co lubi najbardziej. Paweł na przyklad miał pościel w barwach i z logo swojej ukochanej drużyny piłkarskiej, a z stojącego na stoliku magnetofonu rozlegał się hymn owej drużyny. Bolek zastał w pokoju kosmetyki, przypinki i kryształy prosto z PRLu - którego to historią od dawna się fascynuje i zgłębia. Filip zastał w pokoju miniaturowe pianinko, a Michał znalazł przy łóżku zdjęcie swojej ukochanej żony! Członkowie innych kabaretów otrzymali nie mniej fascynujące pamiątki, wystarczy wspomnieć łazienkę całą w kwiatach i motylach u Andrzeja Poniedzielskiego... Grupa MoCarta wystąpiła w sobotniej Gali Kabaretu "Blask Gwiazd" obok Andrzeja Poniedzielskiego i Kabaretu Moralnego Niepokoju. N salę weszła po czerwonym dywanie przywieziona ekskluzywną limuzyną. Na scenę zaś została wprowadzona przez przecudnej urody hostessy. Wśród kilku numerów zagranych przez Grupę, niezwykle ciepło i entuzjastycznie przyjętych przez publiczność, znalazła się także "Mandaryna", na początku której poetycki wstęp wygłosił, zamiast Filipa, sam jego autor - czyli Andrzej Poniedzielski. Oklaskom nie było końca! Grupa MoCarta pojawiła się także w improzwizowanym serialu "Spadkobiercy", reżyserowanym przez Dariusza Kamysa. Muzycy wcielili się w rolę kwartetu, który przygrywał dwóm bohaterkom "serialu" - (Agnieszka Sobańska i Joanna Kołaczkowska) odwiedzającym ekskluzywną restaurację. Z trudem zachowywali powagę na scenie kiedy jedna z bohaterek ("Marylka") ni stąd ni zowąd zaczęła tańczyć w takt granej przez nich muzyki! Punktem kulminacyjnym wieczoru było wręczenie nagród - tzw "Patisohnów". Jury przyznało kilka brązowych statuetek, ale tylko jedną srebrną za Wydarzenie Festiwalu. Otrzymała ją GRUPA MO CARTA! Zupełnie zaskoczeni, muzycy wyszli na scenę ubrani już "po cywilnemu" - co zostało uwiecznione na fotografii przez autorkę tejże strony. Po koncercie cała brać kabaretowa tłumnie udała się do legendarnego klubu "Gęba" na poczęstunek, a szaleństwa na parkiecie trwały do białego rana! |
